Testowanie kociołka z paleniskiem firmy Thorma 0
Testowanie kociołka z paleniskiem firmy Thorma

Jakiś czas temu wprowadziliśmy do oferty sklepu ciekawy produkt naszych słowackich sąsiadów mianowicie kociołek z paleniskiem. Zanim produkt został wprowadzony do regularnej sprzedaży klientowi indywidualnemu został przez nas przetestowany kilkukrotnie. Może najpierw kilka słów o parametrach technicznych produktu. Kociołek jest dostępny w dwóch rozmiarach:

- o pojemności 15 l gdzie nakarmimy nim wygłodniałą gromadę przynajmniej 10 osób i to konkretnie

- o pojemności 60 l polecany przede wszystkim dla usług gastronomicznych ze względu na gabaryty produktu dostosowanego do imprez masowych.

Każdy z nich zbudowany jest z emaliowanej na czarno blachy. Garnek w bardzo prosty sposób można łatwo podnieść z paleniska za pomocą rączki i odstawić na bok. Ze względu na to, iż stal jest powlekana emalią idealnie się wszystko doczyszcza bez większego nakładu pracy i środków. Polecamy do mycia paleniska akcesoria z naszego sklepu www.grille-bielsko.pl znajdujące się w zakładce Akcesoria - środki czystości i rozpałki. Kociołek bardzo łatwo jest złożyć, jest niewielki i lekki, śmiało możemy go zabierać ze sobą wszelkiego rodzaju wyjazdy na działkę bądź camping. Palenisko jest zamykane tak więc jest to produkt całkowicie bezpieczny. Kociołek jest doskonałą alternatywą wszędzie tam gdzie nie można rozpalać ognisk. Rura dymowa odpowiednio odprowadza spaliny, dym z paleniska nie przeszkadza w kucharzeniu.

Kociołek firmy Thorma dostosowany jest do dań o konsystencji płynnej czyli nie zalecamy w nim zrobić np. duszonek, próby przyrządzania duszonek co prawda były udane, ale trzeba było bardzo uważać żeby nie przypalić potrawy, co nie jest sprawą łatwą. W ofercie sklepu www.grille-bielsko.pl znajdziecie Państwo specjalne żeliwne kociołki przystosowane do takich potraw. W kociołku Thorma przyrządzane były takie dania jak: różnego typu bogracze, zupy, parzybrody tzn. kapusta na żeberkach, bigos, fasolka po bretońsku, gulasze. W związku z tym, że kociołek ma dużą pojemność, chcąc korzystać z całej pojemności należy dobrze dostosować ilość składników i przypraw. Podpowiadam, że zwykły garnek duży na którym gotujemy w domu ma przeważnie ok 6-7 litrów i przyrządzimy w nim zupę dla kilkuosobowej rodziny na 2-3 dni, więc chcąc uzyskać taki efekt w kociołku mnożymy ilość składników i przypraw razy dwa, jeśli kociołek ma być wykorzystany dla większej ilości osób trzymamy się wersji domowej i wykorzystujemy tylko połowę garnka. Niektóre potrawy wymagają wcześniejszego podsmażenia np. boczku lub cebuli, nie ma problemu, przed zalaniem wodą spokojnie możemy zrobić to w garnku, należy najpierw rozpalić w kociołku po czym dolać dość szybko tłuszczu, ponieważ garnek szybko złapie temperaturę a następnie zaopatrzyć się w drewnianą łyżkę bądź łopatkę i energicznie mieszać aby nic nie przypalić. Trzeba zwrócić na to szczególną uwagę ze względu na to, że w palenisku nie mamy żadnej regulacji i drzewo spala się w swoim tempie raz płomieniem raz tylko żarem. Aby zabezpieczyć garnek przed zadrapaniami należy używać tylko i wyłącznie drewnianych mieszadeł! Dostępne na rynku akcesoria spokojnie będą odpowiednie do głębokości garnka i bezproblemowo sięgną dna aby dokładnie wymieszać naszą potrawę. Chciałabym polecić Państwu kilka autorskich przepisów kulinarnych na pyszne i zdrowe jedzonko z kociołka Thorma, pierwszym będzie aromatyczny, ostry bogracz z wołowym mięsem dojrzewającym.

Bogracz wołowy Pani Kierowniczki Martyny :)

Składniki na 7 l

- 1,5/2kg mięsa wołowego dojrzewającego na gulasz bądź z udźca( w zależności od preferencji mogą być też inne części wołu, polecam też wieprzowinę (łopatka) tylko nie szynkę i schab ze względu na to, że mięso może być twarde, w wersji light pierś z indyka lub kurczaka) jeśli nie znajdziecie Państwo dojrzewającego, może być każde inne ale potrawa będzie się gotowała dłużej.

- 4 różnokolorowe papryki

- 0,5 kg pieczarek

- dużo cebuli i czosnku( dajemy tak z 5 sztuk i nawet całą główkę zależy co kto lubi, oczywiście może być mniej)

- ziemniaki ok 5 dużych sztuk (kluseczek raczej nikt na podwórku nie będzie kleił :) )

- pomidory ok 4-5 dużych sztuk( proponuję najbardziej dojrzałe, mogą być nawet przejrzałe oby nasze polskie, to samo tyczy się czosnku! Oby nie chiński i hiszpański!)

- koncentrat pomidorowy bądź pulpa pomidorowa( w zależności od preferencji, my lubimy dużo) wystarczy średni słoiczek.

- natka pietruszki cały pęczek

- lubczyk suszony lub jeszcze lepiej zielony(czasami dostępny w Kauflandzie)

- 1 cukinia(może się obyć bez niej ale jak się trochę rozgotuje, zapewni nam gęstość)

- papryka ostra

- pieprz czarny świeżo mielony

- sól najlepiej himalajska

- cukier trzcinowy do złamania smaku jeśli damy zbyt dużo koncentratu

- smalec ze dwie łyżki najlepiej domowy od mamy z cebulką i skwarkami, bądź oliwa w wersji light

 

Zaczynamy od podsmażenia mięsa na smalcu w już rozgrzanym kociołku,

po czym stopniowo dodajemy pokrojoną cebulę w piórka, uważamy żeby nie przypalić!

Następnie czosnek, może być cały. Dusimy mięso w miarę do miękkości potem kolejno dodajemy pokrojoną w paski paprykę,

pieczarki pokrojone w ćwiartki.

Dusimy wszystko, pod koniec idą ziemniaki

i cukinia

a jak zmiękną to pomidory (także pokrojone w małą kostkę)

jak wszystko zacznie gęstnieć już na dobre i być miękkie wrzucamy koncentrat pomidorowy i odkrywamy pokrywkę,

ogień wtedy musi być jak najmniejszy. Po jakimś czasie sprawdzamy miękkość mięsa i warzyw następnie doprawiamy do smaku papryką, pieprzem, solą, cukrem, lubczykiem a na koniec posiekaną natką pietruszki. Gotowe!!!! Smacznego :)

 

Komentarze do wpisu (0)

Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Waluty
Darmowa dostawa
Darmowa dostawa (dostawa kurierem) już od 300,00 zł.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper Premium